Zapisz się na newsletter

Sposoby na zimę

Jak spędzać czas z dziećmi zimą?

Nie ma złej pogody - są tylko złe ubrania - tak głosi norweskie przysłowie. Stosujemy się do niego nie od dziś. Chłopcy ubrani są grubo - za grubo wedle ostatnich teorii o nieprzegrzewaniu dzieci, ale co z tego, skoro wytrzymują ze mną na dworze kilka godzin aktywnej zabawy nawet przy odczuwalnym już mrozie. 

Obowiązkowe są grube spodnie chroniące przed wilgocią i zimnem, tak by można było tarzać się w śniegu oraz nieprzemakające buty. Przydaje się w trakcie takiej dłuższej wyprawy niewychładzający, a przynajmniej nie zimny posiłek (np. każdy owoc przy ujemnej temperaturze niestety robi się zimny, a ja, choć nie jestem fanką wszelakich chrupek, to jednak przekonałam się do chrupek gryczanych, bo choć to jedzenie przetworzone, to jednak w składzie ma tylko dwie pozycje: grykę i sól, a do tego jest niezłą przekąską w trakcie mrozów, choć oczywiście nie zastąpi ciepłego posiłku).

Na takie długie zabawy na dworze przydaje się też ciepła woda do picia. I tu mieliśmy problem, bo żaden z bidonów czy ocieplaczy tak naprawdę się u nas nie sprawdził do czasu przypadkowego zetknięcia się z małymi i poręcznymi, a do tego długo trzymającymi temperaturę termosami. Tak dobrze i długo trzymają ciepło, że chłopcom muszę mieszać gorącą wodę z termosu z zimną wodą w ich bidonie nawet po kilkugodzinnym spacerze!

Młodszy uczestnik naszych wypraw miał jeszcze problem z marznącymi dłońmi i z tego powodu chciał wcześniej wracać do domu, ale zadbaliśmy o cieplejsze i mniej przemakające rękawiczki i od tego czasu jest już aktywnym uczestnikiem wszelkich zabaw w śniegu, od lepienia bałwana, przez budowanie tuneli ze śniegu, rzucanie śnieżkami, wyścigi zabawek, odśnieżanie drogi, po jazdę na rowerze na śniegu i lodzie oraz wieczorne ogniska czy wyprawy z latarkami, a jak się dziecięce nogi zmęczą, a jest jeszcze ochota na zabawy na dworze, to robimy szalone przejazdy przyczepką do roweru lub wózkiem!

Nasze sposoby na krótkie dni i długie wieczory. A jak nie ma słońca, to można je namalować :) Na śniegu!!!

Justyna